Sąsiadka Mościckiego
Nazywam się: Sąsiadka Mościckiego
Trochę o mnie: publikacje w internecie, drugie miejsce za recytację wiersza o szewczyku dratewce w szkole podstawowej klasa druga albo trzecia, jakoś tak :) Autorka książek poetyckich; publikowała też w ogólnopolskiej prasie literackiej. Marzycielka spełniająca marzenia. Bliski jej oryginalny Edward Nożycoręki z którym przyrządzałaby posiłki. Z pewnością przyciąłby porządnie krzewy w jej ogrodzie.
Dołączyłam do serwisu ponieważ: chcę publikować i od czasu do czasu komentować
Ilość odsłon: 105644






Komentarze
Sąsiadka Mościckiego
kwiecień 08, 2019 15:22
nie ucieknę od przeszłości
od tych których spotkałam
powracają czasem w snach
widzę jakimi są naprawdę
bo w śnie może się wiele wydarzyć
największe nieprawdopodobieństwo
Sąsiadka Mościckiego
kwiecień 08, 2019 15:16
PROBLEM
jestem przecinkiem w małej społeczności
wszędzie śmieci
ciocia Ania nauczyła dawno temu je zbierać
gdy rzuciłam papierek na ziemię
krzyknęła głośno i przystemplowała czerwienią
moje pociągłe policzki
nie tylko w mojej małej społeczności
w której jestem przecinkiem
występuje problem śmieciowy
najwyższe głowy rozprawiają
ekologia jest trendy
nad Wisłą kolorowe zużyte butelki
tam dopiero porażka bo przecież w stolicy
jest dużo wykrzykników
dość wysoko się kwalifikujących
a może kiedyś przyjdzie kropka
wcale nie nad -”i”
Sąsiadka Mościckiego
kwiecień 04, 2019 11:07
Leszku dzięki, hihi. Obejrzałam też Green Book. To bardzo dobry film, wzruszający, ale w taki dziwny sposób. Przy oglądaniu serce szybciej mi biło momentami, ogólnie popłynęły łzy szczęścia. Reżyser pokazał różne reakcje ludzkie w różnych sytuacjach. Nie wybiela, ani też nie idzie w drugą skrajność. Pokazuje tępych gliniarzy, ale też dobrego policjanta. Z filmu dużo mądrości bije, dialogi są świetne, a postaci tak żywe, tak plastyczne, świetnie zagrane, że budzi to mój szacunek. Do Green Book warto wracać, polecam. Pozdrawiam, Leszku :)
Leszek.J
kwiecień 03, 2019 20:29
A czemu to nie jako publikacja, tylko pod profilem, daje się czytać ta recenzja
Sąsiadka Mościckiego
kwiecień 02, 2019 22:48
Dziś byłam na filmie pod tytułem:"miłość i miłosierdzie". Fabularyzowany dokument właściwie nie tyle o Św. Faustynie Kowalskiej, co o kulcie miłosierdzia Bożego. Oczywiście wspólczułam Faustynie jej cierpienia, jej tzw. "drugiego chóru". A co najdziwniejsze to to, że najbardziej spodobała mi się postać malarza obrazu: "Jezu Ufam Tobie". Nie zastanawiałam się do tej pory, kto namalował ten obraz. Pan Eugeniusz Kazimirowski, na uwagi siostry, że widziała kolory blady i czerwony, odpowiedział tak:" ja jestem blady, jak siostra do mnie przychodzi, a czerwony to się robię,gdy siostra udziela uwag.
W filmie malarz jest przedstawiony jako przyjaciel masonerii. Na koniec jakaś zakonnica mówi, że przed śmiercią namalował obraz przedstawiający Judasza. Popelnia w końcu Kazimirowski samobójstwo. Gdy wróciłam z kina do domu, z ciekawości zajrzałam do netu, by dowiedzieć się więcej o malarzu, który mnie wzruszył. I okazało się, że w Białostockiej Wyborczej napisali (pisarz zmarł w tym mieście) że zmarł na zapalenie płuc. I teraz komu wierzyć zakonnicy z filmu, czy wyborczej. Nie podobała mi się rola aktorki, która zagrała Faustynę. ja bym lepiej zagrała, hehe. Ciężki film, nie wybiorę się drugi raz, wyszłam zdołowana. Ale życie ciężkie przecież jest. A nie tylko do pracki, po pracce obiadek w restauracji, , potem siłka, lub jak to niektórzy starzy zakompleksieni chromole mawiają :"pakernia".
Wy dziady wielkomiejskie, wy bogate chłopki i chłopy, wy zaprzańcy, wy złodzieje - operatorzy komórkowi. Walcie się ;)
https://www.youtube.com/watch?v=PHstr95JT0E&list=PLiT2fSOfS4_vAW4Y4zQ1zkKViwu5SctQE
Sąsiadka Mościckiego
kwiecień 01, 2019 20:01
* jego cienki wierszyk
Sąsiadka Mościckiego
kwiecień 01, 2019 20:01
Kochana, nie martw się, ja mu skrytykowal am jego cienki wierszyki podlecial pod mój w ramach odwetu. Olej go i glowa do gory:)
Dziwna
kwiecień 01, 2019 19:57
nie przejmuję się nim, Beatko
bo to bufon straszny
nie potrafi kulturalnie skrytykować tekstu
Konto usunięte
październik 29, 2018 22:33
Beata,
ja Cię nie uważam za wroga, nie musisz przepraszać, bądź konsekwentna. Wiersz to tekst , a komentujący to ludzie. Nie zawsze mają złe intencje. Ocenia się publikację, nie autora, więc nie bierz do siebie.Ja myślę, że każda opinia jest ważna, bo pokazuje różny punkt widzenia i to chyba jest najlepsze.
pozdrawiam,
Sąsiadka Mościckiego
październik 29, 2018 22:14
Może to nie idealny tekst... To ja Cie przepraszam. O jacie niestety robienie sobie wrogów to efekt uboczny mojej pisarskiej zabawy. Pozdrawiam