Sąsiadka Mościckiego
Nazywam się: Sąsiadka Mościckiego
Trochę o mnie: publikacje w internecie, drugie miejsce za recytację wiersza o szewczyku dratewce w szkole podstawowej klasa druga albo trzecia, jakoś tak :) Autorka książek poetyckich; publikowała też w ogólnopolskiej prasie literackiej. Marzycielka spełniająca marzenia. Bliski jej oryginalny Edward Nożycoręki z którym przyrządzałaby posiłki. Z pewnością przyciąłby porządnie krzewy w jej ogrodzie.
Dołączyłam do serwisu ponieważ: chcę publikować i od czasu do czasu komentować
Ilość odsłon: 105662






Komentarze
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 23:54
Znowu się pobrudzilam wierszami w necie i on musiał mnie znaleźć. Wiem że jest inteligentny i bogaty.
Wszędzie widzę dzikie wino i powój.
Pani Agnieszko. Niech Pani zrobi wdech i wydech. Pani Agnieszko niech pani zobaczy jaka wspaniała piana w misce do zmywania. Woda jest ciepła przyjemna bąbelki piany osiadaja na dłoniach. Mają duże kolorowe oczy. Jak błyszczą cudownie szklanki na suszarce. Ciepło z dłoni rozchodzi się do całego ciała. Teraz jest Pani całą ciepłą. Jest Pani ciepła jak woda w misce. Czy Pani czuje ten wspaniały ciplybjeszcze brzeg talerza? Proszę niech pani dotknie szklankę spróbuje włożyć w nią dłoń. Ona jest Pani tylko Pani.
Strąćmy w przeręblę dziwkę! - słyszę...
To "on" to jego głos.
Ci..
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 23:43
Tyle przykrości.
She was The Sun się whas The Moon. O kim mówisz bracie?
To ta wiesniaczka. Ona pisze!! Niemożliwe!
" Chcę Cię zaprosić nad morze. Oferuje domek na dziesięć dni domek nad morzem nad morzem"
Kurwa! Jak to ładnie brzmi!
Ale nie poddam się on mnie nie zniszczy . O nie!
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 23:31
Dosiadaja mnie chyba urojenia ksobne. A jeśli " on " shakowal mój komputer?
Widzę mordę i długą szyję które wystają z monitora- wąż.
Owija się wokół mojej szyi. Już nic nic nie powiem . Dziś. To przeczekam do jutra. Powoli przeczekam jak deszcz .
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 23:25
Intuicja i czujny nos detektywa podpowiadają że to jest on. Od dziś będę go nazywac on, nie zły tylko " on".
Jakie to wszystko przykre.
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 23:20
Rogal księżyca uspokaja. Nad brzozami zawisła biała chmurka. Ciekawe kto w niej mieszka...
Czy zawsze musi mnie coś spotkać dotknąć? Po co dlaczego??
Zly przyszedł i stracił w przepaść. Albo to jakiś bardzo zły człowiek albo chory i nie leczony.
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 22:26
Mój dom... Przypomina naczynia w układzie krwionośnym. Pokoje kuchnię i inne pomieszczenia wypełniają linie kreski . Tam dom twój gdzie serce twoje. Mówią. Czasem wchodzę w kreski i inni mnie nie widzą i ja ich też nie widzę plynę po rzece krwi ale nie tonę.
Gdybym miała możliwość wybrałabym góry tam bym leżała pod gwiaździstym niebem.
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 20:36
Młody wybrał trzy szkoły. Technikum informatyczne mechatroniczne i liceum o profilu matematyczno informatyczno fizycznym. Ciekawe gdzie się dostanie...
No i relaks zaliczyłam przy pieleniu cukinii. Czasem trzeba przelać na papier te okropne myśli.
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 20:24
*pęcznieć
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 30, 2020 20:23
Nie jest dobrze. Dziś przyszedł zły. Włożył drewnianą łyżkę do mojego gardła. Zaczęłam krzyczeć i pluć krwią. Zaczęłam Pęczniew jak balon. Całą mną zawladnął lęk. Bałam się jak kotka burcia dobrego kolegi. I nagle jak balon poleciała wysoko wysoko pod sufit.
Zaczęło schodzić powietrze powoli. Panika osiągnęła apogeum. I tak oto dziś wpadłam na drewnianą podłogę. Tylko to nie ciało A dusza bolała. Muszę uważać. Chyba za bardzo się odkrywam jak to mówi dobry kolega. W sieci dużo nieleczonych świrów.
Brat wczoraj przyjechał. Zaraz go odwiedzi kolega.
Brat powiedział " Że kolega się obronił. Wreszcie"
Sąsiadka Mościckiego
czerwiec 29, 2020 11:07
Moj syn czasem mowi: jak ty sobie poradzisz beze mnie?
Jestem jak pies przywiązana łańcuchem do rzeczywistości syna. W naszym domu on jest panem. Czasem pozwala mi pobiegać daleko.
Czasem przechodzi obok domu kondukt. W tej chwili też. Nie lubię pogrzebów. Na początku za krzyzem maszerują kobiety z świeżymi trupami kwiatów. Słychać gwar przerywany śpiewem organisty i księdza.